Opis
Przed wielu laty odebrałem telefon z Krakowa. Dzwoniła przełożona sióstr wizytek, by przedstawić mi zaskakującą prośbę. Dotyczyła „nowej wersji” Traktatu o prawdziwym nabożeństwie pióra św. Ludwika Grigniona de Montfort – książki, która rodzi świętych. Przełożona uważała, że dzieło Ludwika jest dla wielu zbyt trudne, bo i język niewspółczesny, i przykłady nieprzekonujące dzisiejszych ludzi. Prosiła, bym napisał „to samo, ale inaczej”. Oczywiście, że moja odpowiedź była negatywna: „Siostro, żeby coś takiego napisać, trzeba być świętym!”.





